„O, gdybyś znała dar Boży.” J 4, 10

W ostatnich latach powstało wiele poradników, które uczą rodziców i wychowawców odpowiedniego postępowania z dziećmi i młodzieżą. Sporą część tych pozycji można wyrzucić do kosza, bowiem zawarte w nich propozycje wychowawcze są absurdalne i nie do zastosowania. Jednak w 2000 roku ukazała się na rynku książka Kevina Steede’a 10 błędów popełnianych przez dobrych rodziców. Stanowi ona świetną refleksję nad postępowaniem, które może być toksyczne. Autor wymienia następujące błędy:

  1. Wpajanie błędnych przekonań (np. wszyscy muszą mnie lubić, we wszystkim muszę być dobry, znaczę tyle, co moje osiągnięcia).
  1. Nieświadome prowokowanie złego zachowania.
  2. Brak konsekwencji w wychowaniu.
  3. Błędy (pułapki) komunikacyjne (np. rodzic pouczający, rodzic obwiniający, rodzic bagatelizujący, rodzic autorytarny).
  4. Wychowanie w oparciu o zasadę „zrobię to za ciebie”.
  5. Brak współpracy rodzinnej (zasada „my przeciwko nim”).
  6. Żelazna dyscyplina utrzymywana między innymi karami.
  7. Kierowanie się zasadą „rób to, co mówię, a nie to, co robię”.
  8. Ignorowanie potrzeb i trudności wychowanka.
  9. Hamowanie naturalnej radości życia i ciekawości świata.

Wymienione „grzechy” rodziców nie odnoszą się jedynie do nich samych. Można je zauważyć u wielu ludzi, którzy na co dzień nie zajmują się wychowaniem. Powstaje więc pytanie, jak uniknąć tych powszechnych błędów w relacjach z drugim człowiekiem. Odpowiedź daje nam dzisiejsza Ewangelia.

W rozmowie z Samarytanką Mistrz z Nazaretu ukazuje cztery zasady pedagogiczne, którymi człowiek powinien się kierować nie tylko w pracy wychowawczej, ale i w budowaniu dojrzałych relacji międzyludzkich. Chrystus w sposób modelowy pokazał, jak tworzy się więź, zaufanie i wzajemne zrozumienie, którego dziś tak bardzo potrzeba w naszych domach, szkołach czy zakładach pracy. Zobaczmy zatem, jak wygląda „warsztat pedagogiczny” Jezusa.

Kiedy Chrystus poprosił Samarytankę o wodę ze studni, ta zdziwiła się, znając podejście Żydów do Samarytan. W owej prośbie zawarta jest bardzo ważna reguła pedagogiczna: zasada przełamywania uprzedzeń i stereotypów. W wielu rozmowach da się zauważyć całą „listę niechęci i awersji”, które uniemożliwiają normalną rozmowę. Wiedział o tym doskonale Jezus i dlatego rozpoczął rozmowę od przełamywania tych uprzedzeń, dzięki czemu Samarytanka odwzajemniła się tą samą postawą – pokonywania niechęci. Jakże wiele problemów rodzinnych, zawodowych oraz osobistych można byłoby zlikwidować, gdyby człowiek chciał zerwać szufladkowaniem bliźniego. Trzeba pamiętać, że stereotypy są przejawem zamkniętego myślenia, które nie podlega weryfikacji. Stąd też warto z nimi walczyć, ponieważ utrudniają budowanie dojrzałych relacji osobowych.

W całej scenie przy studni widać stosowaną przez Mistrza regułę, bez której nie ma wzajemnego porozumienia. Jest to zasada dialogu. Jezus zdaje sobie sprawę, że Jego monolog może Samarytankę przestraszyć, zniechęcić, wzbudzić podejrzenia, dlatego też pozwala na pytania, swobodną wypowiedź, a nawet wątpliwości, które rodzą się wobec Jego osoby. Okazuje się, że jest to skuteczna taktyka. Dialog leży u podstaw trwałych więzi, dlatego każdy powinien uczyć się tej sztuki. W relacji z bliźnim nie powinno zabraknąć czasu na „reakcję zwrotną”, na pytania oraz wspólne rozwiązywanie problemów. W ten sposób drugi człowiek czuje się akceptowany i dowartościowany. Warto przyjrzeć się chociażby naszym rozmowom w domu. Okazać się może, że są to rozbudowane monologi, w których brak dopuszczenia innych do głosu. Gdzie nie ma też poczucia zrozumienia i bezpieczeństwa. Dialog bowiem prowadzi do wzajemnego poznania. To dlatego Jezus stosuje w dialogu z Samarytanką kolejną zasadę, która utrwala relację między nimi: zasadę otwarcia.

Chrystus dał się poznać rozmówczyni, mówiąc między innymi: „Jestem Nim (Mesjaszem) Ja, który z Tobą mówię” (J 4). Otwarcie się przed drugim człowiekiem zwiększa zaangażowanie emocjonalne w spotkanie. Jezus doskonale o tym wiedział i dlatego odsłonił przed Samarytanką prawdę o sobie. Jeśli w relacji z bliźnim człowiek nie będzie autentyczny, ten swoisty fałsz stanie się bodźcem do utrzymywania się uprzedzeń i stereotypów, likwidując poczucie bezpieczeństwa. Czyż w tej zasadzie nie widać przesłania Chrystusa, które mówi, że prawda nas wyzwoli?

W dzisiejszej Ewangelii można odkryć jeszcze jedną ważną zasadę pedagogiczną, którą zastosował w dialogu z kobietą Jezus. Jest nią zasada małych kroków. Mistrz z Nazaretu powoli stopniuje wtajemniczanie Samarytanki. Wie doskonale, że cała prawda powiedziana naraz może zaszokować i przerazić rozmówczynię. W dialogu systematycznie, ale i konsekwentnie odsłania prawdę o sobie samym. Pokazuje zatem współczesnemu człowiekowi, jak przekazywać prawdę. Jakże przydatne jest to wskazanie w pracy wychowawczej!

Analizując postawę Chrystusa z dzisiejszej Ewangelii, nie sposób nie zauważyć Jego wskazań pedagogicznych. Może więc zamiast czytać mniej lub bardziej mądre poradniki, lepiej sięgnąć do Biblii, w której Mistrz słowa wychowującego daje wskazówki dotyczące budowania relacji międzyludzkich...

ks. Janusz Mastalski (źródło: https://www.ekspreshomiletyczny.pl/)