„Idźcie i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.” Mt 28, 19

Obchodzenie uroczystości Trójcy Świętej zaraz po niedzieli Zesłania Ducha Świętego nawiązuje do starożytnej teologii ojców Kościoła, którzy podkreślali, że dzieło zbawienia pochodzi od Ojca i realizuje się przez Syna w Duchu Świętym. Liturgia tej uroczystości ukazuje trzy Osoby Boskie działające w historii zbawienia. Bóg Ojciec tak kocha ludzi, że posyła na świat swego Syna, Jezusa Chrystusa, który daje im życie wieczne, a wstąpiwszy do nieba, posyła Ducha Świętego, który sprawia, że wyznawcy Chrystusa stają się dziećmi Bożymi. Misterium Trójcy Świętej ukazane jest jako tajemnica miłości i pokoju, jako rzeczywistość dynamiczna, żywa, ciągle działająca i życiodajna. Zbawcze działanie trójjedynego Boga, wypływające z Jego miłości, staje się głównym motywem adoracji i uwielbienia, a także wezwaniem do podziwiania tajemnicy, której nie może pojąć żaden ludzki umysł.

Warto też wspomnieć przy okazji dzisiejszej uroczystości o bogatej symbolice związanej z Trójcą Świętą. Po raz pierwszy spotykamy się z nią w sztuce chrześcijańskiej już w IV wieku. Na sarkofagu, który można oglądać w Muzeum Laterańskim, Trójca Święta jest przedstawiona w postaci trzech osób ludzkich. W bazylice św. Pawła w Rzymie z V wieku spotykamy inny symbol: Boga Ojca jako osobę ludzką, Syna Bożego w postaci baranka i Ducha Świętego w postaci gołąbka. Symbolem późniejszym jest trójkąt, który często otaczano słońcem na wyrażenie natury Bożej. Bardzo dawnym symbolem Trójcy jest trianguł, który diakon zapalał w Wielką Sobotę podczas obrzędu poświęcenia ognia. Są to umieszczone na jednym drążku trzy świece na trzech rozgałęzieniach. Również starożytnym symbolem jest litera Y, którą tworzą trzy równe ramiona. Symbolem bardziej skomplikowanym, ale bardziej wymownym, są trzy koła w trójkącie, tak umieszczone, że wzajemnie się wypełniają. Od XII wieku bardzo rozpowszechnił się symbol Boga Ojca w postaci starca siedzącego na tronie, Syna Bożego rozpiętego na krzyżu, który jest oparty o kolana Boga Ojca, i Ducha Świętego w postaci gołębicy.

Jednak Trójca Święta w dzisiejszych czasach „nabiera” jeszcze bardziej wymownego znaczenia. Jan Paweł II w czasie modlitwy Anioł Pański 7 czerwca 1998 roku mówił:

Kościół obchodzi dziś uroczystość Trójcy Przenajświętszej, która zachęca nas do modlitewnej kontemplacji tajemnicy Boga – Ojca, Syna i Ducha Świętego. W Trójcy można dostrzec pierwowzór ludzkiej rodziny, złożonej z mężczyzny i kobiety, którzy zostali powołani, aby być dla siebie nawzajem darem we wspólnocie miłości otwartej na życie. W Trójcy Przenajświętszej znajdujemy także wzorzec rodziny Kościoła, w której wszyscy chrześcijanie mają budować autentyczne więzi wspólnoty i solidarności. To miłość jest konkretnym znakiem wiary w Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego. Druga Osoba Trójcy Przenajświętszej, która przez wcielenie stała się człowiekiem w Chrystusie, jest obecna wśród nas w sakramencie Eucharystii. Kościół przechowuje go z bezgraniczną wdzięcznością i miłością jako swój najcenniejszy skarb. Eucharystii poświęcona jest uroczystość Bożego Ciała, którą będziemy obchodzić w najbliższy czwartek.

Papież dał zatem do zrozumienia wszystkim, że w życiu Trójcy Świętej trzeba odnaleźć sposoby uzdrowienia współczesnej rodziny.

Ksiądz Bronisław Bozowski w książce Proboszcz niezwykłej parafii tak pisze o tej tajemnicy obecnej w jego życiu:

W seminarium traktat o Najświętszej Trójcy wykładano nam ponad pół roku. Egzamin zdałem na piątkę, ale nic z tego nie wynikało dla mojego życia. Dopiero później, chyba gdzieś w dziesiątym roku kapłaństwa, dostałem monografię o. Hugo o dogmacie Najświętszej Trójcy. I wtedy «zakochałem się» w tej Tajemnicy. Dla mnie dawniej ta Tajemnica była bliska w niedzielę, teraz uświadomiłem sobie, że jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Najświętszej Trójcy, a więc winniśmy żyć na Jej podobieństwo. Trójca Święta to nie zamknięty klan, towarzystwo wzajemnej adoracji. Ona jest otwarta na cały świat. Bóg nie jest Bogiem zimnym, obcym i dalekim, ale współczuje ze światem, współcierpi i współraduje się z ludźmi.

Taka powinna być rodzina: pełna wzajemnej miłości, zgodna w działaniu, otwarta na innych, współodczuwająca. Trzeba na nowo odkryć tajemnicę Trójcy Świętej w życiu codziennym rodziny, którą tworzymy. Wspólnota osób leży u podstaw trwałości i szczęścia każdej rodziny. W takiej wspólnocie nie ma miejsca na kłótnie, zawiść czy rozstanie. Jest to wspólne patrzenie w przyszłość, solidarne dążenie do celu i pełne miłości wzajemne oddanie.

Warto się więc modlić wraz ze św. Katarzyną ze Sieny:

O Trójco wieczna, bez dna Oceanie, co mogłaś dać mi więcej, niż dając mi siebie? Ty jesteś ogniem, co nigdy nie gaśnie. Ty jesteś ogniem, który we mnie spala miłość własną mej duszy. W Twoim świetle dałaś mi poznać Twoją prawdę. Światłość ponad wszelką światłość. [...] W tej światłości poznaję Ciebie i Ty jesteś obecna w moim duchu, Dobro najwyższe i nieskończone. Dobro ponad wszelkie dobro, dające szczęśliwość. Niepojęte, nieocenione Dobro! Piękność przekraczająca wszelką piękność! Mądrość ponad wszelką mądrość, sama Mądrość! Ty jesteś szatą, która okrywa wszelką nagość. Jesteś pokarmem, który swoją słodyczą raduje tych, co cierpią z głodu. Okryj mnie, Prawdo odwieczna, okryj mnie sobą, abym przeżywała życie w posłuszeństwie i w światłości wiary.

ks. Janusz Mastalski (źródło: https://www.ekspreshomiletyczny.pl/)