Jednym z pierwszych wyzwań przed którymi stanąłem, było i jest zapewnienie ludziom mieszkającym poza miasteczkiem opieki duszpasterskiej.

W 20 kaplicach należących do parafii św. Michała Archanioła w Cerro Azul Msza Św. jest tylko raz w miesiącu. Stanąłem przed poważnym zadaniem, mającym zapewnić ludziom częstszy kontakt z Eucharystią oraz świętowaniem Dnia Pańskiego w formie Celebracji Niedzielnych w kaplicach. Wymaga to formacji ludzi świeckich, którzy byliby odpowiedzialni za kaplice: jeśli kapłan nie może sprawować niedzielnej Mszy Świętej w każdej z kaplic, świecki katechista może sprawować celebracje Liturgii Słowa. Ten cel może być zrealizowany poprzez odpowiednią formacje katechistów oraz przygotowanie ludzi świeckich.

2 lutego w parafii rozpoczynają się Seminaria Nowego Życia w Duchu Świętym. Wiążę ogromne nadzieję z tą formą głoszenia Słowa Bożego. Polecam ten czas modlitwie wszystkich, którzy czytają ten artykuł. Kończymy w święta Zmartwychwstania Pańskiego. Przed parafią stoją także wyzwania materialne. Jestem w trakcie pisania projektu z prośbą o zakup nowego samochodu (obecny jest już wyeksploatowany i bardzo często się psuje), stolarz ma zadanie

ukończenia konfesjonału do dnia rozpoczęcia Wielkiego Postu, a także trzeba dobudować pokój na plebani. Mam nadzieję, że wszystko z Bożą pomocą zostanie zrealizowane.

Na misjach, daleko od Ojczyzny, wciąż się uczę Kościoła. Jestem Panu Bogu wdzięczny za przynależenie do Kościoła Katolickiego. W konfrontacji z wieloma sektami, których nie brak w Ameryce Południowej, zawdzięczam Kościołowi Katolickiemu zamiłowanie do Prawdy. Jako ksiądz katolicki nie mogę głosić tego, co chcę, powinienem głosić to, co głosi Kościół. Liderzy sekt działają w sposób bardzo subiektywny, emocjonalny (często nie mając podstawowego wykształcenia teologicznego)i głoszą to, co sami uważają za słuszne... Za mną stoi autorytet Kościoła w nauczaniu papieża i biskupów, bogactwo nauczania sięgające czasów apostołów i obietnica Jezusa dana Piotrowi, że na tej opoce zostanie wybudowany Kościół (...).

 

Na terytorium parafii znajduję się miejscowość Pica Polaca. Została założona głównie przez polskich osadników, przybyłych tu w okresie międzywojennym. Kościół w Pica Polaca jest pod wezwaniem św. Wojciecha, patrona Polski. W Argentynie znajduję wiele śladów polskości oraz polskiej religijności. Wywołuje to we mnie radość i dumę, że polscy emigranci przybyli do Argentyny nie porzucili swojej tożsamości bycia Polakiem oraz nie zapomnieli o korzeniach swojej wiary. Wręcz przeciwnie: ślady kultury świeckiej i religijnej pozostawione przez nich mówią o manifestacji tego, jak przeżywali swoją tożsamość narodową i religijną.

Wysyłam kilka zdjęć. Mówią one o misji którą realizuję, o ludziach których spotykam, a także o miejscu gdzie przebywam.

Szczęść Boże!

 

ks. Paweł Ptak