"Słowo na niedzielę" to pamiątka po księdzu Pawle który służył w naszej Parafii kilka lat temu, to on zostawił po sobie te słowa, zapraszamy do czytania i pamięci, także o innych księżach którzy przychodzą do nas i odchodzą do kolejnych wspólnot.

Od  2016 roku, odnosząc sie do Ojców Kościoła, rozważania dodaje ks. Andrzej Hładki

Podałeś mi rękę
mam młotek i gwoździe
swoje tezy wyzwolenia
sam przybiję do drzwi
zamkniętej katedry serca

podałeś mi siebie
mam plan, nawet biznes
który przyniesie korzyści
w wolnym handlu sercem

podałeś mi kotwicę
krzyżem chwytającą duszę
spadającą do otchłani;
lecz czy uchwycę się skraju płaszcza
który opadł na ziemię?

zanim noc zagada ciemnością
o świcie kolejnej szansy
rozrywany scalającą zmiennością
poniosę swoje ciężary – jeszcze trochę
aż pojmę, że bez Ciebie stoję nad grobem

Ks. A.H.


5 NIEDZIELA ZWYKŁA, ROK B

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ Mt 8, 17
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
Jezus wziął na siebie nasze słabości
i dźwigał nasze choroby.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA Mk 1, 29-39
Jezus uzdrawia i wypędza złe duchy

+ Słowa Ewangelii według świętego Marka.
Gdy Jezus po wyjściu z synagogi przyszedł z Jakubem i Janem do domu Szymona i Andrzeja. Teściowa zaś Szymona leżała w gorączce. Zaraz powiedzieli Mu o niej. On zbliżył się do niej i ująwszy ją za rękę podniósł. Gorączka ją opuściła i usługiwała im.
Z nastaniem wieczora, gdy słońce zaszło, przynosili do Niego wszystkich chorych i opętanych; i całe miasto było zebrane u drzwi. Uzdrowił wielu dotkniętych rozmaitymi chorobami i wiele złych duchów wyrzucił, lecz nie pozwalał złym duchom mówić, ponieważ wiedziały, kim On jest.
Nad ranem, gdy jeszcze było ciemno, wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił. Pośpieszył za nim Szymon z towarzyszami, a gdy Go znaleźli, powiedzieli Mu: « Wszyscy Cię szukają ». Lecz On rzekł do nich: « Pójdźmy gdzie indziej, do sąsiednich miejscowości, abym i tam mógł nauczać, bo na to wyszedłem ». I chodził po całej Galilei, nauczając w ich synagogach i wyrzucając złe duchy.
Oto słowo Pańskie.


LEKARZ MIŁOSIERNY
„Świekra Szymona leżała w gorączce” (Mk 1, 30n). Oby Pan przyszedł do naszego domu i wszedł doń, i uzdrowił gorączkę grzechów naszych! Każdy z nas bowiem gorączkuje: gorączkuję, gdy gniewam się. Ile bowiem jest występków, tyle chorób niosących gorączkę. Ale błagajmy apostołów, aby prosili Jezusa: niech do nas przystąpi, niech dotknie naszej ręki. Jeśli jej dotknie, natychmiast ustąpi gorączka. Jest bowiem znakomitym lekarzem, prawdziwym arcylekarzem. Lekarzem był Mojżesz, Izajasz, lekarzami są wszyscy święci. On jednak jest arcylekarzem. Umiał troskliwie dotknąć żył i poznać tajemnicę chorób. Nie dotknął ucha, czoła czy jakiejkolwiek innej części ciała, ale dotknął ręki: ogarnęła ją bowiem gorączka, bo nie czyniła dobrych uczynków! Niech najpierw zostaną uleczone nasze uczynki, a wtedy i gorączka, a nie ustąpi ona inaczej, jeśli nie będą wyleczone uczynki. Gdy ręce nasze wykonują złe uczynki, wtedy leżymy na łożu: nie możemy powstać, nie możemy chodzić, jesteśmy całkowicie chorzy.”

Hieronim, św. (347–419). Pisarz łaciński, doktor Kościoła. Po burzliwym życiu osiadł w Betlejem i tam przebywał do śmierci. Był znakomitym egzegetą: jemu zawdzięczamy Wulgatę – częściowy przekład nowy, częściowe poprawienie starego tłumaczenia Biblii. Napisał liczne komentarze biblijne. Pozostawił wiele listów, traktatów teologicznych i innych prac, m.in. przekład pism Orygenesa i pachomiańskich pism monastycznych.

[ks. Marek Starowieyski. „Karmię was tym, czym sam żyję. Ojcowie Kościoła komentują niedzielne czytania biblijne rok B”. Wydawnictwo WAM 2014. s. 273]