"Słowo na niedzielę" to pamiątka po księdzu Pawle który służył w naszej Parafii kilka lat temu, to on zostawił po sobie te słowa, zapraszamy do czytania i pamięci, także o innych księżach którzy przychodzą do nas i odchodzą do kolejnych wspólnot.

Od  2016 roku, odnosząc sie do Ojców Kościoła, rozważania dodaje ks. Andrzej Hładki

chory zrozumie chorego?
czy poczuje ulgę uzdrowionego?
pytanie na akademii życia
zadał dzięcioł tłukąc w drzewo
do osła upartego jak kolega
bo przecież „co wszyscy chcą od niego”?

połknę tabletkę zapomnienia
popiję wodą palącą sobą
i odlecę
albo odejdę
lub zostanę
ale co wtedy ze mnę będzie?
upartym osłem wiedzącym wszystko
o innych
o ich stanie i dobrostanie
tylko zapominającym, że jest piekło i niebo
które jest blisko jak tchnienie JEGO

Ks. A.H.


6 NIEDZIELA ZWYKŁA, ROK B

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ Por. Łk 7,16
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
Wielki prorok powstał między nami
i Bóg nawiedził lud swój
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA Mk 1, 40-45
Uzdrowienie trędowatego

+ Słowa Ewangelii według świętego Marka.
Pewnego dnia przyszedł do Jezusa trędowaty i upadając na kolana, prosił Go: « Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić ». Zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: « Chcę, bądź oczyszczony ». Natychmiast trąd go opuścił i został oczyszczony.
Jezus surowo mu przykazał i zaraz go odprawił ze słowami: « Uważaj, nikomu nic nie mów, ale idź pokaż się kapłanowi i złóż za swe oczyszczenie ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich ».
Lecz on po wyjściu zaczął wiele opowiadać i rozgłaszać to, co zaszło, tak że Jezus nie mógł już jawnie wejść do miasta, lecz przebywał w miejscach pustynnych. A ludzie zewsząd schodzili się do Niego.
Oto słowo Pańskie.


JAKO PAN GO UZDRAWIA
„(...) Pan, aby okazać, że niejako sługa, ale jako Pan go uzdrawia, dotyka chorego. Ręka Jego nie tylko nie zaraziła się trądem, ale ciało trędowatego stało się czyste od tej ręki. Przyszedł bowiem nie tylko po to, aby ciała uzdrawiać, ale również, by dusze przyprowadzić do wiary... Nauczając, że o duszę trzeba mieć przede wszystkim staranie, że trzeba ją oczyszczać i bać się jedynie grzechu, który jest trądem [duszy], a zaniechać zewnętrznych oczyszczeń – trąd nie przeszkadza, by człowiek był cnotliwy.”

Jan Chryzostom [Złotousty], św. (ok. 350–407). Pisarz grecki. Doktor Kościoła. Był największym mówcą Wschodu chrześcijańskiego, stąd jego przydomek „Złotousty”. Otrzymał doskonałe wykształcenie retoryczne u poganina Libaniosa, następnie, po pobycie na pustyni, został kapłanem i kaznodzieją w Antiochii, gdzie zdobył sławę świetnego mówcy. Wiele mów to komentarze do ksiąg ST i NT (listy Pawłowe). Tam powstał dialog O kapłaństwie. Dzięki sławie mówcy został powołany na arcybiskupa Konstantynopola, gdzie naraziwszy się dworowi cesarskiemu, został skazany na wygnanie. Przepędzany z miejsca na miejsce, chory, umarł z wycieńczenia ze słowami „Bogu za wszystko dzięki”.

[ks. Marek Starowieyski. „Karmię was tym, czym sam żyję. Ojcowie Kościoła komentują niedzielne czytania biblijne rok B”. Wydawnictwo WAM 2014. s. 284]